Dziś rozmawiamy o PCOS, czyli zespole policystycznych jajników.
To jedno z najczęstszych zaburzeń u kobiet przed menopauzą. W Stanach Zjednoczonych ma je około 3 milionów osób. Szczerze mówiąc, nie zdziwiłabym się, gdyby było ich więcej.
Ciekawą cechą PCOS jest to, że zwykle stawia się je przez wykluczenie, po wyeliminowaniu wszelkich innych wtórnych przyczyn braku owulacji lub hiperandrogenizmu. Często lekarze upewniają się, że nie masz stanu zwanego hiperprolaktynemią – w którym mózg wytwarza zbyt dużo prolaktyny – hiperkortyzolemii, późno ujawniającego się wrodzonego przerostu nadnerczy, zespołu Cushinga, chorób tarczycy, a nawet nowotworów nadnerczy produkujących androgeny. Dlatego, gdy nie owulujesz i masz nieregularne cykle, można przeprowadzić pewną diagnostykę. Zwykle jednak i tak lądujesz w tej kategorii PCOS.
Mówiąc o PCOS, być może słyszałaś o kryteriach rotterdamskich rozpoznania PCOS. Istnieją też kryteria NIH (National Institute of Health). Oznaczają one, że występuje dysfunkcja jajników. Czyli mamy jakąś nieregularną owulację lub jej brak. A następnie kliniczne dowody nadmiaru androgenów. Nadmiar androgenów to wysoki poziom androgenów, czyli hormonów typowo męskich. Są to testosteron, DHEA, DHT i androstendion – to główne hormony wywołujące objawy takie jak hirsutyzm i trądzik. Hirsutyzm to porost ciemnych włosów, na przykład nad górną wargą, na brodzie, wokół brodawek sutkowych… w miejscach, w których zwykle nie występują u kobiet. Dodatkowo kryteria obejmują również obecność ponad 12 pęcherzyków w każdym jajniku, o średnicy od dwóch do dziewięciu milimetrów. Nie musi to występować, aby rozpoznać PCOS; to tylko jedno z kryteriów.
Kryteria NIH są bardzo podobne. To obecność dysfunkcji owulacyjnej – cykli menstruacyjnych dłuższych niż 40 dni – oraz stężenie progesteronu w surowicy w środkowej fazie lutealnej poniżej pięciu nanogramów na mililitr, co wskazuje, że prawdopodobnie nie owulujesz. Może to również występować u osób z prawidłowym cyklem. A do tego hiperandrogenizm: wysoki testosteron, wysoki poziom DHEA/DHT.
Powyższe dotyczy PCOS o podłożu insulinowym. To najczęstsza postać: wysoki poziom testosteronu, czasem problemy z poziomem insuliny i nieprawidłowa hemoglobina A1C. Może powodować przyrost masy ciała, depresję, trądzik, wypadanie włosów, porost ciemnych włosów i nieregularne miesiączki.
Widuję jednak także postać o podłożu nadnerczowym – to swego rodzaju nowe pojęcie – które technicznie nie ma jeszcze nazwy; nazywam je PCOS o podłożu nadnerczowym. Wynika ono bardziej z problemu z nadnerczami, które nadmiernie reagują na stres i próbują nadążyć z odpowiednią produkcją kortyzolu, ponieważ jesteś przewlekle zestresowana. Wygląda to tak: osoby z nieregularnymi cyklami, które mogą nie mieć nadwagi, mają prawidłowy poziom cukru we krwi i być może nie mają wysokiego testosteronu, tylko wysokie DHEA.
Wrócimy do tego poniżej, ale zrozum: PCOS to diagnoza – świetnie. Ważniejsze jest jednak to, co dzieje się w twoim ciele na poziomie hormonalnym i co można naprawić, aby doprowadzić cię tam, gdzie chcesz być. Diagnoza to tylko jeden element układanki i niezależnie od tego, czy chcesz coś nazwać, czy nie, wciąż możesz przyjrzeć się zaburzeniom równowagi i określić, co trzeba naprawić – co jest nie tak.
Co mogę zrobić, aby ograniczyć owłosienie na twarzy? Jak obniżyć poziom testosteronu?
Owłosienie na twarzy jest często powodowane przez hormon zwany DHT. DHT powstaje z testosteronu na szlaku 5-alfa-reduktazy. Dzieje się tak, gdy organizm ma wysoki poziom testosteronu i nadmiernie przekształca go w DHT.
Niestety ciemne włosy, które już wyrosły, pozostaną. Warto skupić się na zapobieganiu porostowi kolejnych ciemnych włosów i jak najszybszym opanowaniu poziomu testosteronu. Są zatem dwie odpowiedzi na to pytanie. Pierwsza: jeśli masz już te ciemne włosy – choć ważne jest, aby zająć się przyczyną źródłową – prawdopodobnie będziesz potrzebować czegoś w rodzaju elektrolizy lub depilacji laserowej, aby trwale je usunąć.
Druga strona to zapobieganie pojawianiu się kolejnych ciemnych włosów: chcemy obniżyć poziom androgenów. Niektóre leki na receptę mogą pomóc obniżyć poziom testosteronu i zmniejszyć jego konwersję. Wiele osób przyjmuje czasem lek zwany spironolaktonem – który właściwie był lekiem moczopędnym, a działanie antyandrogenne ma jako dodatkowy efekt – ale też zioła. Jest takie zioło o nazwie Saw Palmetto, które działa bezpośrednio na szlak 5-alfa-reduktazy przekształcający testosteron w DHT. To zioło dobrze radzi sobie ze zmniejszaniem tych nieprzyjemnych androgenowych skutków ubocznych.
Poza tym – aby obniżyć poziom testosteronu – musimy zadbać również o poziom cukru we krwi. Wyjaśnię, jak poziom cukru we krwi wiąże się z testosteronem, bo może się to wydawać dość odległe.
Jaka jest różnica między policystycznymi jajnikami a PCOS?
To dokładnie tak, jak brzmi. Zespół policystycznych jajników to zbiór objawów tworzących ten zespół. Policystyczne jajniki mogą mieć różne przyczyny. Jednak często, jeśli masz policystyczne jajniki, wiąże się to z zespołem policystycznych jajników. Zasadniczo PCOS to stan, w którym komórka jajowa może nie rozwijać się tak, jak powinna, lub nie zostaje uwolniona podczas owulacji tak, jak powinna, pozostawiając policystyczne jajniki.
Czy można mieć łagodną postać PCOS? Jeśli tak, to jak to rozpoznać?
Istnieje kilka różnych rodzajów PCOS i to, że nie masz oficjalnej diagnozy, nie oznacza, że nic się nie dzieje i że nie zauważasz dziwnych rzeczy w cyklu czy przy staraniach o dziecko. Aby formalnie postawić to rozpoznanie, wystarczy spełnić jedno lub dwa z tych kryteriów, ale pamiętaj: diagnoza nie oznacza wyleczenia. Jeśli masz nieregularne cykle, to jest twój główny problem. Warto zbadać, jak wyglądają twoje hormony, jaki masz poziom cukru we krwi, i drążyć głębiej w poszukiwaniu przyczyny. Więc tak, jak najbardziej możesz mieć łagodną postać. Są też dwa różne typy PCOS. Nie musisz koniecznie pasować do konkretnej kategorii.
Ktoś zapytał: „Zdiagnozowano u mnie PCOS oraz mam insulinooporność i typ PCOS z wysokim testosteronem. Mam też niski poziom żelaza, więc prawdopodobnie jestem blisko anemii, niski poziom witaminy D, ale przyjmuję suplementy”. Mówi, że wie, że owuluje, jej faza lutealna trwa około 15 dni, ale nadal nie zachodzi w ciążę. Czy jest coś jeszcze, co powinna rozważyć lub zbadać?”
To świetne pytanie. Jesteś na dobrej drodze, ale zmiany wymagają czasu. Spodziewałabym się od trzech do sześciu miesięcy konsekwentnych zmian, zanim zobaczysz poprawę cyklu i realny postęp w tych nieprawidłowych wynikach badań. Poza tym ta osoba napisała, że przyjmuje suplementy, ale trudno wiedzieć, które dokładnie przyjmuje. Jeśli mowa tylko o żelazie i witaminie D – choć są one niezwykle ważne dla zdrowia i warto mieć ich poziom zoptymalizowany – niekoniecznie odnoszą się bezpośrednio do PCOS.
Musisz więc upewnić się, że robisz rzeczy, które faktycznie w to celują: czy obniżamy poziom testosteronu? Czy równoważymy poziom cukru we krwi? Czy wspieramy zdrową owulację? To, że przyjmujesz suplement, niekoniecznie coś naprawia; trzeba stosować go w dawkach terapeutycznych, aby wprowadzić zmiany i pomóc organizmowi wyleczyć się tak, jak powinien.
Poza tym, czy monitorujesz podstawową temperaturę ciała razem z paskami LH? Musimy mieć pewność, że rzeczywiście owulujesz. Dlatego ważne jest, aby mieć wszystkie te metody potwierdzające pod kontrolą. Mówiłyśmy o paskach LH oraz o ich znaczeniu i wartości. Ważne jest jednak także kontynuowanie pomiaru podstawowej temperatury ciała, aby potwierdzić ten skok, oraz wykonywanie pasków testowych progesteronu około 21. dnia cyklu (od pięciu do siedmiu dni po owulacji), aby upewnić się, że naprawdę owulujesz.
Ponadto, jeśli sądzisz, że owulujesz – wiesz, że masz te objawy PCOS, ale owulujesz – a mimo to nie zachodzisz w ciążę… co jeszcze trzeba zbadać?
Czy twój partner miał już wykonane badanie nasienia? Czy zbadaliśmy twoją tarczycę? Jak ona pracuje? Czy miałaś wykonaną histerosalpingografię? Czy jajowody są drożne? Czy miałaś USG? Czy macica wygląda prawidłowo? Czy jest w dobrym położeniu? Czy występują jakieś mięśniaki, polipy lub nieprawidłowe ustawienie macicy, które mogłyby uniemożliwiać zagnieżdżenie zarodka?
Zawsze powtarzam, że korzystanie z aplikacji Premom i śledzenie za pomocą pasków LH, podstawowej temperatury ciała, śluzu szyjkowego… wszystko to daje nam wskazówki, co się dzieje. Jeśli wszystko tam wygląda idealnie, co innego mogłoby powodować problem? To naprawdę pozwala nam zagłębić się i poszukać przyczyny źródłowej.
Czy kobieta z PCOS może wykonywać testy owulacyjne, czyli paski testowe LH? Dlaczego tak lub dlaczego nie?
Jak najbardziej. Ale jeśli nie owulujesz, nie zobaczysz tego skoku LH. Mimo to zawsze warto wykonywać testy paskami LH. Wiem, że jest to trudne – zwłaszcza gdy masz długie cykle – robisz te testy LH przez tyle dni. Ale dają ci tak dobrą informację o LH, że możesz współpracować z instruktorami metody rozpoznawania płodności, którzy przyjrzą się tym paskom LH i ocenią: czy pojawia się niewielki skok? Czy widzimy, że twój organizm próbuje owulować, ale nie do końca mu się to udaje? Czy masz stopniowy, a potem duży skok i ostatecznie owulujesz? Dlatego ważne jest, aby konsekwentnie śledzić cykl tymi paskami LH. Właśnie dlatego lubię paski easy@home – są niedrogie i o wiele łatwiejsze w użyciu przez wiele dni z rzędu, aby zorientować się, co dzieje się w twoim cyklu.
Poza tym pomiar podstawowej temperatury ciała, obserwacja śluzu szyjkowego i badanie progesteronu również są niezwykle ważne, po prostu po to, byśmy wiedzieli, co u licha dzieje się w twoim cyklu. Im więcej danych zbierzesz o tym, co dzieje się w twoim ciele, tym więcej informacji masz do rozgryzienia sytuacji.
Jaki poziom androgenów uznaje się za wysoki? (Chodzi o testosteron lub DHEA.)
Jeśli chcesz liczb, wejdźmy w szczegóły, pomówmy o liczbach! Poziom DHEA: u kobiet szukamy poziomów powyżej 240. Trzeba jednak dodać, że DHEA to niezwykle ważny hormon w organizmie i prekursor wielu innych hormonów. Obejmuje to hormony męskie, żeńskie, progesteron… bierze udział i pomaga w tworzeniu kortyzolu; to taki dobry prekursor. Nie lubię go demonizować, ale chcemy, aby mieścił się w normie, a jeśli jest zbyt podwyższony, często przyglądam się nadnerczom, sprawdzam, jak bardzo ktoś jest zestresowany, i szukam przyczyny tego wzrostu. Poziom testosteronu zwykle powinien mieścić się w granicach – wolny testosteron powinien wynosić od 4 do 10, a całkowity od 40 do 100. Więc jeśli masz powyżej 100 – lub powyżej 10 wolnego testosteronu – musimy zacząć się temu przyglądać, bo te wartości mają znaczenie.
Warto też przyjrzeć się hormonowi DHT, czyli dihydrotestosteronowi, ponieważ to taki paskudny hormon, który powoduje nie tylko porost ciemnych włosów wokół ust, na brodzie i wokół brodawek sutkowych, ale też łysienie typu męskiego i żeńskiego, więc możesz zacząć tracić włosy w tej okolicy. DHT to więc kolejny hormon, który przy PCOS warto sprawdzić, a który nie jest tak często badany. To taka mała lekarska wskazówka na dziś!
Poza hormonami płciowymi ważne jest przyjrzenie się hemoglobinie A1C; to tak istotny element PCOS. Jeśli twój poziom cukru we krwi jest nieprawidłowy i rozwija się insulinooporność, to właśnie ona może powodować wysoki poziom testosteronu. Dlatego zawsze powtarzam: jeśli twoja hemoglobina A1C wynosi 5,6 lub więcej, musimy popracować nad dietą i uporządkować zdrowy poziom insuliny.
Jeśli nie masz diagnozy i nie masz objawów PCOS, czy nadal możesz je mieć?
Tak. Zakładam, że prawdopodobnie oznacza to, iż ta osoba ma nieregularne cykle, a jej testosteron może nie być zawrotnie wysoki. Ale czy nadal może mieć PCOS? Tak, jak najbardziej. I znowu sprowadza się to do pytania: „Czy potrzebujesz diagnozy, aby zrozumieć, co się dzieje?”. Niekoniecznie. Drąż temat. Ustalmy, dlaczego masz nieregularne cykle.
Czy węglowodany i cukier naprawdę wpływają na płodność u osób z PCOS?
Tak, ogromnie, ogromnie, ogromnie. Insulinooporność to jak dotąd najlepiej poznane wyjaśnienie PCOS. Kobiety z zespołem policystycznych jajników mają selektywną oporność na insulinę. Insulina działa na komórki tekalne w jajniku. Pobudzone, w nadmiarze wytwarzają androgeny wywołujące te kliniczne objawy PCOS, a testosteron powstający wskutek pobudzania komórek tekalnych przez nadmiar insuliny i produkcji dodatkowego testosteronu zatrzymuje rozwój pęcherzyków, hamuje powstawanie komórek jajowych. Zmniejsza również rozwój błony śluzowej macicy (endometrium). To więc niezwykle istotne, ponieważ insulinooporność i równowaga testosteronu są ściśle powiązane i tworzą reakcję łańcuchową, która zatrzymuje owulację. Bardzo ważne jest ograniczenie węglowodanów i cukru do minimum. Naprawdę warto stawiać na dobrą, nieprzetworzoną żywność. Diety paleolityczne są bardzo pomocne. Warto skupić się na mięsie, warzywach i owocach o niskim indeksie glikemicznym, unikając na przykład bananów, mango czy papai – wybierając owoce o niższym indeksie glikemicznym, takie jak jagody, i naprawdę koncentrując się na równoważeniu poziomu cukru we krwi.
** Zawsze skonsultuj się z lekarzem przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian w diecie lub stylu życia; nie należy tego traktować jako porady medycznej.**
Jakie badania wykonuje się, aby ustalić, czy masz PCOS?
Mówiłyśmy już o tym przed chwilą: będą sprawdzać testosteron, DHA, hemoglobinę A1C. Mogą przyjrzeć się też poziomowi insuliny w surowicy, glukozie w surowicy – a także wykonać USG – aby poszukać tych licznych pęcherzyków lub torbieli w jajnikach.
Jaki jest najlepszy sposób śledzenia owulacji przy PCOS?
Podstawowa temperatura ciała, paski hormonu luteinizującego, tak jak u wszystkich. Będziesz to musiała robić tylko dłużej niż inni, bo masz dłuższe cykle i nie w każdym cyklu będziesz owulować. Nie poddawaj się więc, jeśli to się nie uda w jednym cyklu – może pomijasz cykle, może owulacja przychodzi co trzeci, ale kontynuuj śledzenie i zbieranie tych danych przez wiele, wiele miesięcy. Im więcej masz informacji, tym więcej odpowiedzi możesz znaleźć, zwłaszcza gdy współpracujesz z ekspertem.
Myo-inozytol – jak działa? I ile się go zaleca? D-chiro-inozytol – czy to dobry suplement przy PCOS?
Po pierwsze, jestem lekarką, ale nie twoją lekarką. Więc wszystko, o czym dziś mówimy, ma charakter edukacyjny, i koniecznie porozmawiaj ze swoim lekarzem przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian lub rozpoczęciem badań. Chcę jednak opowiedzieć o myo-inozytolu, bo jest bardzo dobrze przebadany w kontekście płodności. Ma on dwie formy: d-chiro i myo-inozytol. To izomer alkoholu cukrowego, należący do grupy witamin B. Myo-inozytol reguluje wydzielanie trzustki i jajników. Będzie to modulować działanie insuliny u pacjentek z PCOS, pomoże obniżyć poziom androgenów i wesprze owulację. Był badany i wiązany z dobrą jakością komórek jajowych. Zwykle badania, na które się powołuję, dotyczyły od 2000 do 4000 miligramów dziennie, najczęściej 4000 miligramów w dawkach podzielonych, przy minimalnych skutkach ubocznych. To zdecydowanie coś, o czym warto porozmawiać z lekarzem.
Było takie badanie; porównano w nim myo-inozytol z metforminą, która również jest lekiem uwrażliwiającym na insulinę (świetnym i bardzo skutecznym). Porównano 120 kobiet, które przyjmowały 1500 miligramów metforminy dziennie oraz cztery gramy myo-inozytolu dziennie. W grupie przyjmującej metforminę odsetek spontanicznych owulacji wynosił 50%, a odsetek ciąż 36,6%, co jest świetnym wynikiem. W grupie przyjmującej myo-inozytol odsetek spontanicznych owulacji był jednak jeszcze wyższy i wynosił 65%, a odsetek ciąż był jeszcze wyższy i wynosił 48,4%. To fajny przykład na to, że składniki odżywcze potrafią naprawdę dobrze się sprawdzić, a czasem wypadają nieco lepiej, w zależności od innych potrzeb. Widuję też myo-inozytol i metforminę stosowane łącznie, pod nadzorem lekarza. Świetne pytanie o myo-inozytol.
Niektórzy lubią d-chiro-inozytol; ja lubię dodatek odrobiny d-chiro do myo-inozytolu. Wiele badań, które widziałam, przemawia głównie za samym myo-inozytolem, więc oto twoja dzisiejsza lekcja biochemii. To bardzo dobry wybór przy PCOS. Myślę też, że zyskuje na popularności. Ale znowu: jeśli chodzi o suplementy, zawsze najpierw porozmawiaj z lekarzem i zadbaj o bezpieczeństwo. Zawsze kupuj z zaufanych źródeł, aby mieć pewność, co dostajesz. To po prostu kolejna ważna rzecz.
| "Helping women track their ovulation in a smarter way" |




