Ten artykul zostal napisany przez licencjonowanych specjalistow medycznych w Stanach Zjednoczonych i przetlumaczony na jezyk polski. Tresc ma charakter informacyjny i nie zastepuje profesjonalnej porady medycznej. Oryginalny artykul w jezyku angielskim opublikowano 2020-11-03.

Bardzo się cieszymy, że możemy dziś porozmawiać z Brianną o Twojej płodności oraz — jeśli zdecydujesz, że potrzebujesz pójść dalej z leczeniem niepłodności — o pytaniach, które masz w tej sprawie. Ale najpierw, Brianno, może opowiesz nam trochę o sobie? Wspomniałaś, że miałaś pewne trudności z niepłodnością oraz że pracowałaś w klinikach leczenia niepłodności i współtworzyłaś taką klinikę.

Mieszkam w południowej Indianie, zaledwie kilka minut od Louisville w stanie Kentucky. Większość moich doświadczeń związanych z płodnością — osobistych i zawodowych — zdobyłam w Louisville. Ukończyłam szkołę pielęgniarską, uzyskałam licencjat z pielęgniarstwa (Bachelor of Science in Nursing) w Indiana University School of Nursing i już w bardzo młodym wieku wiedziałam, że jestem zafascynowana zdrowiem kobiet; naprawdę uwielbiam tę dziedzinę. Zaraz po ukończeniu studiów udało mi się trafić na oddział porodowy i było to dla mnie wspaniałe doświadczenie edukacyjne. Tam zaczęłam uczyć się od moich pacjentek — o różnych rzeczach, z którymi niektóre z tych osób musiały się mierzyć, aby dotrzeć do tego momentu, o różnych metodach leczenia — i wzbudziło to moje zainteresowanie, ponieważ na początku małżeństwa wiedziałam, że płodność prawdopodobnie w jakimś stopniu będzie częścią naszej drogi do rodzicielstwa. Było to dla mnie bardzo interesujące i pomyślałam sobie: jak wspaniale byłoby móc pomagać kobietom i mieć to jako swoją pracę?

Dość szybko trafiłam do centrum leczenia niepłodności i zostałam koordynatorką IVF w pierwszej klinice, w której pracowałam, a to było naprawdę wspaniałe. Koordynatorka IVF jest w zasadzie osobą, która umożliwia pacjentom przejście przez cykle IVF. Dbałam więc o to, aby mieli wszystko, czego potrzebują, zanim przystąpią do IVF. A także koordynowałam ich opiekę przez cały czas trwania cykli IVF. Zespół, dla którego pracowałam, był jednak naprawdę mały. Co nietypowe, większość pielęgniarek zajmujących się płodnością zajmuje się właściwie tylko IVF, ale ponieważ nasz zespół był tak mały, mogłam pracować również z pacjentkami korzystającymi z mniej zaawansowanych technologicznie opcji, takich jak współżycie w wyznaczonym czasie z indukcją owulacji, IUI i tym podobne.  Mogłam naprawdę prowadzić pacjentki od samego początku aż do samego końca, przez wszystkie różne ścieżki, którymi podążały. To było naprawdę wyjątkowe. Pomogłam również uruchomić i wdrożyć do działania kolejne centrum leczenia niepłodności w Louisville w stanie Kentucky. Obecnie pracuję w miarę potrzeb w innym centrum leczenia niepłodności, więc zdobyłam duże doświadczenie, a także pomagałam przy chirurgicznych procedurach IVF. 

Jeśli chodzi o moje własne doświadczenia, po około dwóch latach koordynowania IVF i pracy w tym centrum leczenia niepłodności zdecydowałam się rozpocząć własne leczenie niepłodności. Próbowałam już od około czterech lat i odkładałam to znacznie dłużej, niż powinnam. Ale przez około cztery lata śledziłam swoje cykle, robiłam testy LH, po prostu próbując zajść w ciążę samodzielnie, bez żadnej pomocy, a potem zdecydowałam, że muszę pójść dalej z leczeniem. Zaczęłam od indukcji owulacji za pomocą leku Clomid, tylko ze współżyciem w wyznaczonym czasie, a następnie przeszłam do IUI, czyli inseminacji domacicznej. Ostatecznie uświadomiono nam, że naszą najlepszą opcją — a właściwie niemal jedyną opcją, aby na tym etapie osiągnąć ciążę — było IVF.

Ostatecznie urodziłam syna dzięki transferowi mrożonego zarodka, ma teraz dwa lata, i było warto — mimo całego bólu i wszystkich trudności. To było naprawdę niesamowite doświadczenie: najpierw poznać to od strony zawodowej/medycznej, a potem przeżyć to na własnej drodze, przekazać to naszemu zespołowi i wykorzystać swoje doświadczenie, aby udoskonalić sposób, w jaki postępowaliśmy z pacjentkami. Niektóre rzeczy, na których się nie skupialiśmy, były tymi, z którymi naprawdę się zmagałam podczas leczenia niepłodności, i na odwrót. Udało nam się to więc dopracować. Mam zatem to naprawdę wyjątkowe doświadczenie: znam system leczenia niepłodności od środka i wiem, jak to wszystko działa. A jednocześnie wiem, jak to jest jako pacjentka przechodzić przez każdy jego etap.

Fantastycznie. Świetnie, myślę, że część z tych pytań wiąże się z tym, o czym mówisz. Przejdźmy więc do rzeczy. Pierwsze pytanie brzmi: kiedy należy udać się na pierwszą konsultację, aby sprawdzić, czy leczenie niepłodności jest dla Ciebie odpowiednie?

Zasada ogólna jest w zasadzie taka: jeśli masz mniej niż 35 lat, zaleca się, aby dać sobie rok na próby naturalnego zajścia w ciążę samodzielnie. Ale korzystanie ze świetnych narzędzi w niczym nie  zaszkodzi. Idealne w tym okresie byłoby więc korzystanie z Premom oraz z testów owulacyjnych i tym podobnych. A jeśli nie zajdziesz w ciążę po tym roku, to zwykle wtedy sugeruje się, aby poszukać  leczenia. Ale bardzo często zdarza się, że czasem zajmuje to półtora roku, dwa lata… Niekoniecznie oznacza to, że jeśli minął rok, śledziłaś swój wyrzut LH i wszystko inne, a nie zaszłaś w ciążę, to był jakiś problem, ale zwykle po prostu zaleca się, że jeśli naprawdę chcesz zajść w ciążę, to byłby to moment, w którym przechodzisz do następnego kroku. Z kolei jeśli masz 35 lat lub więcej, warto dać sobie okno mniej więcej sześciu miesięcy, ponieważ wraz z wiekiem nasza rezerwa jajnikowa się zmniejsza, więc może być nieco trudniej. A im dłużej czekasz, tym trudniej się to staje.

Wspomniałaś we wprowadzeniu, że pomagałaś kobietom przygotować się do leczenia metodą IVF; czy możesz opowiedzieć o tym trochę więcej, na przykład jak musiałyby się przygotować, jeśli zdecydują się na ten krok?

Tak, więc istnieje po prostu kilka wymagań, aby upewnić się, że IVF jest dla nich idealną opcją. Są pewne badania, które wykonuje się na początku, gdy trafiasz do centrum leczenia niepłodności; masz konsultację i to poniekąd określa, jaką ścieżką możesz chcieć pójść. Ale to badania tak naprawdę powiedzą Ci, jakie masz opcje. Wykonuje się więc pewne badania zarówno u partnerki, jak i u partnera, jeśli taki jest scenariusz. I na podstawie wyników tych badań okaże się, jaką drogą musisz pójść. Sprawdzamy m.in. po prostu to, czy masz dobre, odpowiednie środowisko w macicy, czy nie ma mięśniaków, niczego, co mogłoby utrudnić implantację w macicy. Upewniamy się, że wyniki badań krwi są dobre, że jesteś ogólnie zdrową osobą, że nie ma żadnych wahań hormonalnych, które mogłyby uniemożliwić Ci pomyślne zajście w ciążę. Skoro masz przejść przez cały ten trud IVF, wydać wszystkie te pieniądze i tak dalej, chcemy się upewnić, że to naprawdę wartościowa opcja dla Ciebie i że zajdziesz w ciążę. Nie możemy tego przewidzieć, ale najszybsze i najbardziej przewidywalne jest to, że dzięki IVF Twoja szansa na ciążę znacznie wzrasta. To jednak wciąż nie zmienia faktu, że jest to bardzo kosztowne i nie jest to pewnik. Wykonuje się więc wiele różnych rzeczy, po prostu kilka typowych badań. Nie trwają one długo; często kliniki są w stanie zmieścić wszystko w jednym dniu. 

Kolejne pytanie, które mamy: jaki jest średni koszt rozpoczęcia IVF?

To bardzo się różni w zależności od centrum leczenia niepłodności. Są placówki prywatne, są placówki instytucjonalne — działające przy szpitalu typu uniwersyteckiego.  Zwykle im większa placówka, tym może być nieco taniej, ale nie jest to twarda reguła. Naprawdę trzeba się rozejrzeć. Średnio jeden cykl IVF to około 15–20 000 dolarów. Obejmuje to leki, które stanowią ogromną część tej kwoty, a także wszystkie badania, które trzeba wykonać. Ale refundacja IVF staje się coraz bardziej powszechna. Refundacja IVF zwykle pokrywa koszt badań i wszystkiego, co trzeba wykonać przed IVF, a także pokrywa określoną liczbę cykli leczenia. Zakres refundacji IVF w ubezpieczeniu bywa zupełnie różny. Niektóre firmy ubezpieczeniowe pokrywają tylko określoną liczbę zabiegów IUI, zanim będzie można przejść do IVF, i tym podobne. Jest to bardzo specyficzne dla danego planu, ale wystarczy zadzwonić do swojej firmy ubezpieczeniowej, a następnie do centrów leczenia niepłodności, którymi jesteś zainteresowana, umówić się i zadawać pytania. Są do tego przyzwyczajeni. Mają wszystkie informacje pod ręką i będą w stanie pomóc Ci podjąć lepszą decyzję. Podczas konsultacji w centrum leczenia niepłodności, jeśli jesteś zainteresowana IVF, jeśli wydaje się to dobrym rozwiązaniem, przedstawią Ci wtedy wszystkie koszty.

A w ramach tego, rozważając różne opcje — zakładam, takie jak IUI/IVF…?

Tak, absolutnie. Chodzi o znajomość swoich opcji, a także o pewne wyobrażenie o tym, dokąd chcesz zmierzać. Niektóre centra leczenia niepłodności bywają czasem źle postrzegane, jeśli chodzi o próby popychania Cię od razu w stronę IVF. Ale jeśli trafisz do dobrej kliniki IVF lub kliniki leczenia niepłodności, wykonają te badania i ustalą, jakie opcje naprawdę masz. Wszystkie badania mogą wyglądać na tyle dobrze, że można powiedzieć: zróbmy indukcję owulacji przez kilka miesięcy, zróbmy IUI przez kilka miesięcy, zanim przejdziemy do IVF. Masz możliwość powiedzieć „Nie, chcę od razu przejść do IVF” albo „Nie, chcę najpierw wypróbować te łagodniejsze, mniej agresywne, tańsze opcje, zanim pójdę dalej”.  To zależy po prostu od Twoich badań. Są oczywiście sytuacje, w których niektóre badania sugerują, że Twoją naprawdę najlepszą opcją jest IVF. Przykładem tego byłoby sprawdzenie, czy Twoje jajowody są drożne, tak abyś mogła uwolnić komórkę jajową, aby mogła spotkać się z plemnikiem i utworzyć zarodek. A jeśli masz niedrożne jajowody, to się nie wydarzy. Zatem Twoją najlepszą opcją byłoby IVF.

Fantastycznie. Ktoś pyta: czy powinnam udać się do lekarza po dwóch poronieniach we wczesnej ciąży?

Tak, poronienie, niestety, jest bardzo częste — zwłaszcza wczesne poronienie — często zdarza się prawdopodobnie częściej, niż naprawdę o tym wiemy, ponieważ pojawia się miesiączka. I po prostu zakładamy, że to rozpoczynająca się miesiączka. Ale w rzeczywistości mogłaś osiągnąć ciążę i mieć po prostu bardzo wczesną ciążę biochemiczną, co przypadałoby mniej więcej na czas, gdy zarodek zagnieżdża się w macicy i zaczyna wytwarzać hCG, czyli to, co powoduje, że test ciążowy wychodzi pozytywnie. Ten zarodek przestaje się rozwijać, a poronienia są bardzo częste.

Dwa poronienia niekoniecznie oznaczają, że coś jest nie tak; to sposób naszego organizmu, aby chronić nas przed nieprawidłową ciążą. Powstały zarodek mógł być potencjalnie w jakiś sposób nieprawidłowy, co nie oznacza, że coś jest nie tak z Twoim ciałem lub anatomią w jakikolwiek sposób. Poleciłabym — po to, abyś nie musiała przechodzić przez to raz za razem, bo poronienia są trudne i zdecydowanie mogą Cię wyczerpać — po prostu wizytę u swojego ginekologa. Niekoniecznie musisz szukać leczenia niepłodności. Są pewne rzeczy, które zwykli ginekolodzy mogą Ci sprawdzić i zobaczyć, czy jest jakaś przyczyna, ale często wynika to po prostu z nieprawidłowości zarodka i — jak powiedziałam — jest to sposób naszego organizmu na ochronę przed niezdrową ciążą.

Wspaniale. Dobrze, mieliśmy więc kilka pytań o Clomid. Pierwsze dotyczyło leku Clomid i jego skuteczności. 

Clomid, czyli klomifen, to lek indukujący owulację. Pomaga wywołać owulację. Jeśli jesteś osobą z PCOS i nie owulujesz regularnie, Clomid jest świetną opcją, ponieważ może pomóc Ci uregulować owulację w cyklu miesięcznym, tak abyś miała stałą szansę na zajście w ciążę każdego miesiąca. Dla pacjentek, które nadal owulują, również jest pomocny, w tym sensie, że gdy owulujemy, nasz organizm zwykle w naturalny sposób wybiera jeden pęcherzyk jako dominujący, a w jego wnętrzu znajduje się dojrzała komórka jajowa, która zostaje uwolniona podczas owulacji. Przy klomifenie często zdarza się, że dominujące są zwykle jeden, dwa lub trzy pęcherzyki. Indukcja owulacji — a byłoby to za pomocą leku Clomid lub letrozolu, to dwa najczęściej stosowane — nieco zwiększa Twoje szanse na ciążę; podnosi je do około 20%. Jest to więc dobra opcja dla osób, które już owulują lub nie owulują wcale. To pomocne narzędzie, choć niekoniecznie potrzebne każdemu. Również ryzyko ciąży mnogiej jest nieco wyższe.

Tak, mieliśmy pytanie o stosowanie leku Clomid lub letrozolu, aby szybciej zajść w ciążę, jeśli już samodzielnie owulujesz.

Niekoniecznie sprawia, że szybciej zajdziesz w ciążę, ponieważ nigdy nie ma żadnych gwarancji. Nie ma gwarancji, cokolwiek zrobisz. Czy to IVF, czy indukcja owulacji ze współżyciem w wyznaczonym czasie — zwiększa to Twoją szansę na ciążę w danym cyklu. Więc, względnie rzecz biorąc, może faktycznie sprawić, że szybciej zajdziesz w ciążę, ale niekoniecznie. Zwykle rozwija się u Ciebie więcej niż jeden dominujący pęcherzyk. Celem jest zazwyczaj około dwóch; nie chcemy dużej liczby pęcherzyków, ponieważ — znowu — nie chcemy ciąż mnogich, bo to naraża mamę i dziecko na ryzyko. Daje to więc Twojemu organizmowi lepszą szansę na zajście w ciążę, ale niekoniecznie sprawia, że zajdziesz w ciążę szybciej.

Jaki jest następny krok po nieudanych cyklach leczenia lekiem Clomid?

Musiałabym wiedzieć trochę więcej o tym, co oznacza „nieudany”. Nieudany — myślę, że ta osoba prawdopodobnie ma na myśli to, że po prostu nie zaszła w ciążę. Ale chciałabym wiedzieć, czy Clomid faktycznie doprowadził do rozwoju dominującego pęcherzyka i czy rzeczywiście owulowałaś. Jeśli owulowałaś, a potem pojawiła się miesiączka — po prostu nie zaszłaś w ciążę — to Clomid działa. Po prostu jeszcze nie zaszłaś w ciążę. Zwykle zalecamy co najmniej około trzech cykli, aby dać temu naprawdę dobrą szansę, ale niektórym kobietom zalecamy zazwyczaj nawet od trzech do sześciu, aby naprawdę dać z siebie wszystko. Jeśli naprawdę zależy Ci na intensywnych próbach zajścia w ciążę, to poleciłabym rozważenie IUI.  Jeśli Clomid działa, owulujesz, ale po prostu nie zachodzisz w ciążę, to IUI byłoby następnym najlepszym krokiem. Ale jeśli Clomid nie działa i faktycznie nie owulujesz, to są inne leki, które możesz wypróbować, takie jak letrozol. Czasem Clomid u Ciebie nie działa i letrozol byłby następną najlepszą opcją.

Dobrze, zmieńmy trochę temat. Mieliśmy pytanie o uzyskanie pozytywnego wyniku testu progesteronowego i pojawienie się miesiączki tego samego dnia.

Tak, testy progesteronowe są świetne. Pomagają nam potwierdzić, że rzeczywiście owulujesz. W naturalnym cyklu dzieje się tak, że gdy owulujesz, przed owulacją pojawia się wyrzut LH, owulujesz, a po owulacji Twój progesteron rośnie. Test, który to bada, po prostu sprawdza, czy rzeczywiście uzyskałaś dodatni poziom progesteronu. Twój poziom progesteronu wzrósł, a to oznacza, że owulowałaś. Nie oznacza to koniecznie, że zachodzisz w ciążę, oznacza po prostu, że Twój organizm robi to, co powinien, aby dać Ci szansę na zajście w ciążę. Gdy owulujesz, poziom progesteronu rośnie. W końcu Twój organizm decyduje: hej, jestem w ciąży — albo nie. Jeśli jest ciąża, to poziom progesteronu pozostaje podwyższony i to właśnie pomaga podtrzymać ciążę mniej więcej do 8.–10. tygodnia ciąży, gdy uformuje się łożysko. Jeśli nie jesteś w ciąży, to poziom progesteronu spada bardzo szybko, gwałtownie się załamuje. To właśnie powoduje wystąpienie miesiączki. Ten spadek poziomu progesteronu powoduje złuszczanie się błony śluzowej macicy. Jest więc bardzo możliwe, aby uzyskać ten dodatni poziom progesteronu, a następnie tego samego dnia rozpocząć miesiączkę. I znowu — nie oznacza to, że coś jest nie tak. W rzeczywistości eliminuje to możliwy problem. Teraz wiesz, że owulowałaś i masz świetną szansę na zajście w ciążę; po prostu nie zaszłaś w ciążę w tym miesiącu. I to jest w porządku — oznacza po prostu, że musisz dalej śledzić cykl.

Ta osoba chciała się dowiedzieć o sugestie dotyczące pokarmów, które warto jeść na różnych etapach cyklu, i w czym one pomagają. Na przykład powiedziała, że kazano jej jeść jogurt grecki od pierwszego dnia cyklu (CD 1), aby wspomóc śluz szyjkowy — czy masz jakieś przemyślenia na ten temat?

Tak, cóż, w odniesieniu do przykładu z jogurtem greckim i śluzem szyjkowym — są pewne rzeczy, takie jak pokarmy bogate w kwasy omega-3, które mają pomagać w równowadze hormonalnej, co z kolei pomaga w produkcji śluzu szyjkowego. Ale tak naprawdę, jeśli Twój organizm robi to, co powinien, śluz szyjkowy powstaje dzięki Twoim hormonom. Więc dopóki wszystko działa prawidłowo pod względem hormonalnym w Twoim cyklu rozrodczym, pokarmy niekoniecznie są potrzebne na określonych etapach cyklu. Ważniejsze dla mnie — to moja osobista opinia — byłoby po prostu bycie ogólnie zdrową osobą. To jest ważniejsze dla Ciebie. Zadbanie o to, aby zdrowo się odżywiać, ćwiczyć, nie palić, minimalnie spożywać alkohol, przyjmować witaminy prenatalne i kwas foliowy mniej więcej trzy miesiące przed próbami zajścia w ciążę i kontynuować to. Wiem, że kobiety są naprawdę słabe — ja sama również — w utrzymywaniu w tym konsekwencji, zwłaszcza gdy nie są w ciąży. To po prostu kolejne przypomnienie, że jeszcze nie jesteśmy w ciąży.  Wiem, że to może być frustrujące, ale naprawdę myślenie po prostu o byciu ogólnie zdrową osobą jest tym, co sprawi, że Twój organizm będzie funkcjonował prawidłowo. Jeśli się nad tym zastanowisz — kiedy Twój organizm pracuje ciężej w jakimś obszarze, to Twój układ rozrodczy nie może skupić się na tym, co powinien robić. Więc ogólnie — wiem, że to bardzo ogólna odpowiedź na to pytanie — ale po prostu bycie zdrową osobą jest tym, co będzie ważniejsze.

A skoro już mowa o śluzie szyjkowym — śluz szyjkowy, dla każdego, kto nie wie, to narzędzie, które pomaga plemnikom dotrzeć do komórki jajowej. To zdrowy płyn, który w zasadzie pomaga plemnikom się przemieszczać. Stosowanie niektórych lubrykantów podczas współżycia może również stanowić przeszkodę dla plemników, może im wręcz zaszkodzić. Są pewne bezpieczne lubrykanty, których można używać, a które nie szkodzą plemnikom i są dla nich zdrowe, gdy starasz się o dziecko. Można też użyć po prostu oleju mineralnego, to zawsze dobre rozwiązanie. Ale niektóre z bardziej popularnych lubrykantów nie są korzystne dla plemników. A wiele osób o tym nie wie. Śluz szyjkowy jest świetny i, jak powiedziałam: jeśli Twój organizm funkcjonuje tak, jak powinien, powinnaś wytwarzać zdrowy, odpowiedni śluz szyjkowy, ale również upewniać się, że robisz swoje, aby nie utrudniać niczego innego, jeśli chodzi o lubrykanty i tym podobne.

Mamy jeszcze jedno pytanie. To ostatnie pytanie jest nieco bardziej szczegółowe. Kimkolwiek jest ta osoba, polecam — jeśli chcesz zgłębić temat — koniecznie skonsultować się z Brianną. Napisała: „Jestem w trakcie trzeciego cyklu letrozolu i w tym cyklu nie uzyskuję dodatniego wyniku LH”. Jest już dobrze zaawansowana w cyklu.  W poprzednim cyklu miała ciążę biochemiczną, co — jak powiedziała — może się zdarzyć. I zastanawia się nad możliwością zajścia w ciążę jeszcze w tym cyklu. Jakie masz ogólnie przemyślenia na ten temat?

Letrozol może różnie wpływać na nasze cykle. U pacjentek z PCOS może oczywiście lepiej je uregulować, ale niekoniecznie sprawia, że owulujesz zawsze w tym samym czasie. Powiedziała, że jest w trzecim cyklu, co sprawia, że myślę, że skoro jest już dość zaawansowana w cyklu… czy powiedziała, w którym dniu cyklu jest?

Powiedziała, że to trzeci cykl letrozolu, i wspomniała, jak sądzę, że jest w 15. dniu cyklu (CD 15)

Dobrze, świetnie. Letrozol może czasem sprawić, że owulujesz w różnym czasie cyklu. Powiedzmy, że w ostatnich dwóch cyklach owulowałaś w 12. dniu cyklu. To niekoniecznie oznacza, że w tym cyklu owulujesz lub uzyskasz dodatni wyrzut LH w 12. dniu cyklu w tym miesiącu — może to zająć znacznie dłużej. Poza tym, gdy przyjmujesz te leki kilka miesięcy z rzędu, czasem działają one dłużej. Nie znaczy to, że są mniej skuteczne, ale czasem po prostu potrzebują więcej czasu. Widzimy to bardzo często. Zwykle więc nie rezygnujemy z cyklu ani z oczekiwania na dodatni wynik, dopóki nie jesteś mniej więcej w 20.–22. dniu cyklu. Zdecydowanie kontynuowałabym testowanie, ponieważ — jak powiedziałam — gdy przyjmujesz te leki miesiąc po miesiącu, reakcja Twojego organizmu może zajmować coraz dłużej, i jest to zupełnie normalne.

Kolejna sprawa to ciąża biochemiczna — chciałabym potwierdzić, że to naprawdę był pierwszy dzień Twojej miesiączki, a nie po prostu nieregularne krwawienie. Ponieważ po ciąży biochemicznej powrót do normy może czasem zająć miesiąc. Jeśli nie zaczniesz przyjmować leków z letrozolem dokładnie na początku cyklu — zwykle jest to między trzecim a piątym dniem cyklu — jeśli nie zaczniesz ich we właściwym czasie, to nie zadziałają tak, jak powinny. Nie pobudzą rozwoju pęcherzyków tak, jak powinny, jeśli zaczniesz zbyt późno. Więc jeśli nie masz pewności, że to naprawdę była Twoja miesiączka, to również mogłoby sprawić, że to nie zadziała. 

Poleciłabym jednak zdecydowanie dalej testować. Poczekaj, aż pojawi się miesiączka. Jeśli miesiączka się pojawi, to prawdopodobnie owulowałaś; mogłaś to po prostu przeoczyć, bo mogło to nastąpić nawet wcześniej, niż się spodziewałaś. To bardzo możliwe.  Zaleca się, aby po ciąży biochemicznej upewnić się, że uzyskujemy negatywny wynik testu ciążowego lub negatywny poziom hCG we krwi, zanim pójdziemy dalej. Ponieważ jeśli nadal masz hCG w organizmie, te leki nie zadziałają tak, jak byś chciała.

Cóż, dziękujemy! Czy są jakieś przemyślenia na koniec, które chciałabyś przekazać naszej publiczności?

Po prostu naprawdę lubię to, co robię, i jestem wdzięczna Premom za danie mi możliwości tak elastycznej pracy dla siebie i dla użytkowniczek. Bardzo ciężko pracowałam przez siedem lat niepłodności, aby doczekać się syna, i dlatego nigdy nie chcę przestać być kimś, kto pomaga tym pacjentkom, tym osobom — pomaga im, dodaje im otuchy. Ale chcę też być przy moim synu, a Premom daje mi idealną okazję, aby to robić. Jestem tym naprawdę podekscytowana. Premom to świetna aplikacja. Przez lata wiele pacjentek przychodziło do mnie z Premom, wiesz, z małymi zrzutami ekranu wszystkich swoich testów LH i tym podobnymi. Pomogło mi to i pomogło nam — pacjentce i pielęgniarce — pozostać na tej samej stronie.  Było wspaniale, mają świetne produkty i cieszę się, że mogę je wspierać i im pomagać.

Chcę zwrócić się do wszystkich użytkowniczek: jeśli czujesz frustrację, jeśli masz ochotę się poddać — przede wszystkim nie rób tego. Dasz radę! Ale chcę być przy takich osobach. Więc jeśli ktoś tam czuje się po prostu zagubiony, sfrustrowany — są pewne proste wskazówki, przez które możemy przejść, aby pomóc Ci przejąć kontrolę nad swoją opieką, a wiedza to potęga. Chcę dać Ci wiedzę, której potrzebujesz, aby wygrać tę walkę, osiągnąć macierzyństwo i to wszystko — jeśli ktoś, kto to ogląda, czuje frustrację, chęć poddania się, uważa, że to dla niego po prostu zbyt skomplikowane. Tak wiele kobiet przez to przeszło. I właśnie dlatego mamy tych wspaniałych specjalistów, dostępnych, aby pomóc Ci przez to przejść i odpowiedzieć na kilka prostych rzeczy, które będą miały znaczenie dla Twojej opieki.

Fantastycznie. Dziękujemy, że dziś do nas dołączyłaś, Brianno.

Dziękuję za zaproszenie. Jestem bardzo podekscytowana!